Serbowie świętują wyborcze zwycięstwo studenckiego ruchu protestu

Kilkoro młodych ludzi - w tym uśmiechnięta młoda kobieta o jasnych włosach na pierwszym planie - wychyla się z okien autobusu.
    • Autor, André Rhoden-Paul
    • Autor, Jaroslav Lukiv
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 3 min

Długoletni przywódca Serbii Aleksandar Vučić przyznał porażkę w niedzielnych przedterminowych wyborach parlamentarnych. Triumfował studencki ruch protestu.

„Wciąż nie mamy ostatecznych wyników... [ale] jasne jest, że przegraliśmy te wybory," powiedział lider populistycznej prawicy późnym wieczorem w niedzielę.

Wstępne dane serbskiej komisji wyborczej wskazywały na rekordowo wysoką frekwencję, co zdaniem komentatorów działało na korzyść Listy Studenckiej. Po oświadczeniu Vučicia w serbskich miastach rozpoczęły się uroczystości.

Vučić ogłosił przedterminowe wybory po dwóch latach protestów, które wybuchły po wypadku na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie. Wskutek zawalenia się części dachu zginęło 16 osób. Protestujący uznali incydent za symbol korupcji i niedbałości władz.

Aleksandar Vučić przyznaje porażkę w przedterminowych wyborach parlamentarnych podczas przemówienia w Belgradzie. 27 października 2026 r.
Podpis zdjęcia, Według Vučicia wstępne wyniki „jasno” wskazują na przegraną jego partii

Vučić był prezydentem Serbii przez dwie kadencje i nie mógł ubiegać się o kolejną. Dlatego stanął na czele Serbskiej Partii Postępowej (SNS) z nadzieją powrotu na fotel premiera, który opuścił w 2017 r.

„To będzie wolne państwo," powiedział serbskiemu serwisowi BBC główny kandydat Listy Studenckiej, Ilija Srdanović.

Przekonywał, że ruch antykorupcyjny, który poparli nieprzychylni rządowi wyborcy w całej Serbii, ma na celu „uwolnienie kraju od tyranii”.

Mieszkańcy Belgradu świętowali na ulicach. Ludzie tańczyli i skandowali „zwycięstwo”, trąbili klaksonami i odpalali fajerwerki. „Serbia jest wolna," powiedział BBC jeden ze studentów. „To cud”.

Według innego kandydata Listy Studenckiej, Radomira Saicicia, serbscy wyborcy udowodnili, że „żadna przeszkoda nie jest potężniejsza niż ich wola”. Jego słowa cytuje Reuters. „Żadna siła nie może na zawsze stłamsić narodu, który postanowił wziąć swój los we własne ręce," dodał Saicic.

Przyglądająca się ulicznym tańcom Selena Lebovic powiedziała, że wynik wyborów jest „naprawdę fantastyczny”.

„Wszyscy płaczemy. Co powiedzieć? Nie mogliśmy uwierzyć, że to będzie takie proste," stwierdziła w rozmowie z agencją Reuters.

Zdjęcie lotnicze przedstawia tłum zwolenników Listy Studenckiej zgromadzonych na placu Slavija w Belgradzie, by świętować zwycięstwo w serbskich wyborach parlamentarnych. 25 października 2026 r.
Podpis zdjęcia, Zdjęcie lotnicze pokazuje skalę uroczystości na placu Slavija w Belgradzie

Vučić przyznał porażkę w przemówieniu w siedzibie Serbskiej Partii Postępowej (SNS) w Belgradzie.

Również centrum Nowego Sadu – miasta na północy Serbii, gdzie rozpoczęły się studenckie protesty - było pełne świętujących ludzi. „Teraz wszystko będzie lepsze," powiedział BBC jeden z nich, David Vasić.

Ruch studencki nie miał wyraźnych liderów ani znanych nazwisk na liście wyborczej. Mimo to poparli go sprzeciwiający się rządowi wyborcy w całej Serbii.

Wśród kandydatów Listy Studenckiej do 250-osobowego parlamentu znalazły się osoby z różnych sfer serbskiego społeczeństwa - w tym lekarze, aktorzy, naukowcy i sportowcy.

Ilija Srdanović, główny kandydat Listy Studenckiej, świętuje w Belgradzie wyborcze zwycięstwo. Zdjęcie: 26 października 2026 r.
Podpis zdjęcia, Ilija Srdanović, główny kandydat Listy Studenckiej, podczas niedzielnych uroczystości

Wśród żądań ruchu było m.in. usunięcie ze stanowisk urzędników łamiących zasady i zlecających brutalne tłumienie protestów, uniemożliwianie partyjnym kandydatom kierowania publicznymi przedsiębiorstwami oraz odpolitycznienie serbskiego nadawcy publicznego.

Vučić i Serbska Partia Postępowa wielokrotnie zaprzeczali zarzutom korupcji.

Vučić popiera dążenie Serbii do integracji z Unią Europejską, odmawiając jednocześnie nałożenia sankcji na Rosję za jej pełnoskalową inwazję na Ukrainę. Jego obóz polityczny zobowiązał się do podniesienia emerytur i wynagrodzeń w sektorze publicznym, a także do inwestycji w państwową opiekę zdrowotną.

Wstępne dane serbskiej komisji wyborczej wskazują na rekordowo wysoką frekwencję. Do godziny 18:00 czasu lokalnego, na dwie godziny przed zamknięciem lokali wyborczych, zagłosowało 64,9% uprawnionych.

Wcześniej przed lokalami wyborczymi w całym kraju tworzyły się długie kolejki.

Podobnie było w przypadku lokali w krajach, gdzie mieszkają duże społeczności Serbów – m.in. w Lublanie, stolicy Słowenii, a także w Monachium, Los Angeles i Chicago.

W Paryżu serbscy wyborcy stali w kolejce w ulewnym deszczu.

Podczas głosowania w całej Serbii panowała napięta atmosfera. Policja zamknęła dla ruchu ulice wokół siedziby Republikańskiej Komisji Wyborczej (RIK) w Belgradzie.

Przy tłumaczeniu tego artykułu, który oryginalnie był napisany w języku angielskim, użyto narzędzi AI. Dziennikarz BBC sprawdził tłumaczenie przed publikacją. Więcej o tym, jak używamy AI.

Edycja: Joanna Kozłowska