Czy Kanye West wystąpi w Rosji? Przedstawiciele stadionu zaprzeczają

Źródło zdjęcia, Getty Images
- Autor, Mark Savage
- Stanowisko, Korespondent ds. muzyki
- Data publikacji
- Czas czytania: 3 min
Przedstawiciele rosyjskiego stadionu, na którym miały odbyć się dwa wyprzedane koncerty Ye - rapera znanego też jako Kanye West - informują, że wydarzenia nie będą mieć miejsca.
Na koncie społecznościowym Gazprom Areny w Sankt Petersburgu pojawił się w tym tygodniu wpis mówiący, że stadion nie podpisał umowy najmu z organizatorami. „W związku z tym koncert nie może odbyć się na terenie naszego obiektu," czytamy w nim.
Wcześniej wydawało się, że West zostanie pierwszym znanym zachodnim artystą występującym w Rosji od czasu pełnoskalowej inwazji Kremla na Ukrainę w 2022 roku.
Raper stara się odbudować wizerunek po latach antysemickich wypowiedzi, za które niedawno przeprosił.
Przedstawiciele Gazprom Areny potwierdzili, że otrzymali skargi dotyczące planowanego występu Westa. Napisali, że władze obiektu „nie były i nie są" odpowiedzialne za zaproszenie artysty do Rosji.
Koncerty organizowane przez moskiewską agencję Say miały odbyć się 10 i 11 października. Wyprzedano wszystkie bilety.
Przedstawiciele agencji stwierdzili we wpisie na Telegramie, że komunikat stadionu był dla nich zaskoczeniem.
„Dowiedzieliśmy się o tym jednocześnie z wami, z mediów," napisali. „Na chwilę obecną koncert Ye nie został odwołany," dodali w kolejnym wpisie.
„Próbujemy skontaktować się z organizatorami, by dowiedzieć się, dlaczego opublikowano ten komunikat, i rozwiązać tę sprawę. Będziemy was informować na bieżąco," poinformowali.
BBC skontaktowało się z rzecznikiem prasowym Westa z prośbą o komentarz.
Agencja Say stwierdziła, że promowała koncerty w oparciu o „oficjalne pismo zatwierdzone przez" Gazprom Arenę.
Przedstawiciele agencji przyznali, że umowa najmu przesłana jej przez stadion nie została jeszcze podpisana. Dodali jednak, że termin upływa dopiero pod koniec tygodnia.
W zeszłym tygodniu Gazprom Arena publikowała w mediach społecznościowych entuzjastyczne wpisy o koncertach, opisujące Ye jako „najbardziej wpływowego artystę muzycznego naszych czasów".
Najnowszy komunikat rozczarował rosyjskich fanów rapera.
„To był najkrótszy koncert w moim życiu," skomentował jeden z nich pod wpisem agencji Say. „Szkoda, że rząd stawia wam przeszkody," stwierdził inny.
Na razie nie ma przesłanek wskazujących, że rosyjskie władze interweniowały w sprawie koncertów Westa - choć niektórzy rosyjscy politycy sprzeciwiali się zaproszeniu rapera do kraju.
Witalij Miłonow, konserwatywny deputowany znany z kontrowersyjnych wypowiedzi, zasugerował, że West powinien zamiast planowanego repertuaru wykonać tradycyjne rosyjskie pieśni.
„Może po tym zaprzestanie swoich obrzydliwych wybryków i stanie się normalnym człowiekiem," stwierdził Miłonow w oświadczeniu wideo.

Źródło zdjęcia, Reuters
West zaczął publikować antysemickie wypowiedzi w 2022 roku. Po serii obraźliwych komentarzy zawieszono jego konta w mediach społecznościowych. Współpracę z artystą zerwały też globalne marki, jak Adidas i Balenciaga.
Muzyk ogłosił następnie, że jest „nazistą": wydał utwór pod nazwą „Heil Hitler" i zaczął sprzedawać koszulki ze swastykami.
W styczniu West wykupił całostronicową reklamę w gazecie Wall Street Journal, by przeprosić za wcześniejsze wypowiedzi.
„Nie jestem nazistą ani antysemitą," napisał.
Wcześniejsze czyny tłumaczył „trwającym cztery miesiące epizodem maniakalnym, charakteryzującym się zachowaniami psychotycznymi, paranoicznymi i impulsywnymi".
West stwierdził, że jest „głęboko zawstydzony" swoim zachowaniem. Dodał, że cierpi na zaburzenia afektywne dwubiegunowe. „Gdy jesteś w stanie manii, nie uważasz się za chorego," napisał.
Niektórzy kwestionowali, dlatego raper zdecydował się na przeprosiny akurat w styczniu. Oświadczenie zbiegło się w czasie z premierą nowego albumu Westa, „Bully", i początkiem światowej trasy koncertowej.
W kwietniu, w Los Angeles, West zagrał pierwszy od ponad pięciu lat duży koncert w USA. Jednak planowane występy w Polsce, Anglii, Francji i Włoszech odwołano wskutek jego wcześniejszego zachowania.
Moskiewska agencja Say broniła decyzji o zaproszeniu Westa do Rosji.
„Nie wszystko, co mówił Kanye West, należy zapomnieć," czytamy we wpisie agencji opublikowanym w zeszłym tygodniu na Telegramie.
„Wiele osób mówi dziś o Kanye. Wielu próbuje go krytykować za słowa wypowiadane w trudnych czasach."
„Łatwo jednak osądzić kogoś jednym zdaniem. Trudniej wysłuchać osoby, która od dziesięcioleci zmienia oblicze branży. My go wysłuchaliśmy i chcemy wam [o nim] przypomnieć," napisali przedstawiciele agencji.
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Opracowanie: Joanna Kozłowska








