Strajk w wieży Eiffla w obronie kobiet wyłączonych z pracy podczas religijnej wizyty

Źródło zdjęcia, Reuters
- Autor, Dan Sales
- Autor, Mimi Swaby
- Data publikacji
- Czas czytania: 3 min
Wieża Eiffla była w poniedziałek zamknięta wskutek strajku w obronie pracownic, którym polecono opuszczenie stanowisk podczas wizyty hinduskiej grupy religijnej. Informują o tym przedstawiciele pracowników i kierownictwa.
Delegacja około 100 osób związanych z grupą Bochasanwasi Akshar Purushottam Swaminarayan Sanstha (BAPS) odwiedziła paryski zabytek w sobotę.
Diane Davoine ze związku reprezentującego pracowników powiedziała agencji Reuters, że przed wizytą „poproszono kobiety o opuszczenie stanowisk pracy, by mogli je przejąć mężczyźni".
Ariel Weil, prezes spółki zarządzającej wieżą, określił incydent jako „szokujący i niedopuszczalny".
Weil powiedział we wtorek francuskiemu nadawcy Franceinfo, że nie wiedział o prośbie grupy odwiedzających. Obwinił o jej spełnienie „nadgorliwych menedżerów", którzy nie zastanowili się, czy była stosowna.
Wieżę Eiffla otwarto ponownie we wtorek. Davoine poinformowała, że wcześniej kierownictwo przeprosiło pracowników za incydent.
„[Zdarzenie] absolutnie nie spotkało się z akceptacją personelu - w tym oczywiście kobiet, które zostały upokorzone tym, co się wydarzyło i sposobem, w jaki potraktowano niektóre z nich," mówiła.
Dodała: „Napięcia narastały przez weekend. Dlatego dziś rano pracownicy zdecydowali się na spotkanie: po pierwsze, by rozpocząć dialog z kierownictwem, a po drugie, by mieć pewność, że kobiety nigdy więcej nie będą w tej firmie tak traktowane".
Zarządzająca wieżą spółka SETE (Société d'Exploitation de la tour Eiffel) potwierdziła, że hinduska delegacja poprosiła o ograniczenie „interakcji z kobietami" podczas sobotniej wizyty. Informuje o tym agencja informacyjna AFP.
Przedstawiciele spółki przekazali AFP, że „takie warunki nie powinny były zostać zaakceptowane".
Dodali, że „nie były one zgodne z wartościami SETE ani z zasadą równości kobiet i mężczyzn".
Prezes SETE Ariel Weil powiedział: „To ewidentnie niedopuszczalna praktyka. Podkreślam zobowiązanie wieży Eiffla do przestrzegania wartości republikańskich oraz równości kobiet i mężczyzn".
BBC wysłało prośbę o komentarz do Powszechnej Konfederacji Pracy - jednego z największych i najstarszych związków zawodowych we Francji.

Źródło zdjęcia, Reuters
Grupa BAPS dokonała w niedzielę konsekracji swojej pierwszej dużej świątyni we Francji, na przedmieściach Paryża.
Przedstawiciele świątyni poinformowali we wpisie na X, że sobotnią wizytę „zorganizowano we współpracy z zespołem wieży Eiffla - na początku standardowych godzin otwarcia, by uniknąć zakłóceń lub niedogodności dla innych".
Przeprosili „za wszelki ból lub niedogodności, jakie mogła powodować" i dodali, że BAPS „wyznaje uniwersalne wartości wzajemnego szacunku i służby".
Strona internetowa BAPS opisuje grupę jako „duchową wspólnotę opartą na wolontariacie", której misją jest wykorzystywanie hinduistycznych wartości dla „poprawy społeczeństwa".
Świątynie BAPS działają w niektórych z największych miast świata - w tym w Londynie, Los Angeles i Sydney.
Mer Paryża Emmanuel Grégoire zapowiedział dochodzenie w sprawie okoliczności wizyty.
„Przyjmuję do wiadomości gniew wyrażany przez pracowników wieży Eiffla. Chcę im powiedzieć, że ich niezadowolenie jest uzasadnione," napisał na X.
„Równość kobiet i mężczyzn nigdy nie zatrzyma się u stóp naszych zabytków ani nigdzie indziej w mieście. Musi być stosowana wszędzie i wobec wszystkich," dodał.
Marine Le Pen, przywódczyni francuskiej skrajnej prawicy, oświadczyła: „We Francji nigdy nie zaakceptujemy 'ograniczania' obecności kobiet".
Gabriel Attal - były centroprawicowy premier, który zapowiedział start w przyszłorocznych wyborach prezydenckich - napisał: „We Francji żadna kultura, żadne przekonanie, żaden kult, nic i nikt nie może dyktować kobietom ich miejsca".
Yaël Braun-Pivet, przewodnicząca francuskiego Zgromadzenia Narodowego, powiedziała: „Nie zgadzam się na zmuszanie kobiet do usuwania się w cień, by spełnić oczekiwania zagranicznych gości".
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Opracowanie: Joanna Kozłowska








