Zabezpieczono 'czarne skrzynki' po katastrofie samolotu Amazona w Miami
- Autor, Jessica Rawnsley
- Data publikacji
- Czas czytania: 2 min
Śledczy zabezpieczyli rejestratory lotu - tzw. czarne skrzynki - z samolotu transportowego Amazona, który rozbił się w niedzielę na międzynarodowym lotnisku w Miami.
Jak informuje Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu USA (NTSB), priorytetem jest dziś zabezpieczenie ciał ofiar.
Boeing 767-300 obsługiwany przez linię 21 Air nie zdołał wyhamować i zjechał z pasa startowego podczas niedzielnej próby lądowania. W rezultacie zginęło pięć osób, a pięć innych zostało poważnie rannych.
Zdarzenie miało miejsce krótko przed godz. 14:00 czasu lokalnego (20:00 polskiego).
Samolot staranował dwa pojazdy: przewożącą siedem osób furgonetkę firmy sprzątającej i Toyotę z trójką pasażerów.
Według przewodniczącej NTSB Jennifer Homendy śledczy nie znają jeszcze przyczyn katastrofy.
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej na lotnisku w Miami Homendy poinformowała, że na pokładzie znajdowało się dwóch członków załogi. Samolot przyleciał z San Juan w Portoryko. Był to trzeci lot, jaki realizował w niedzielę.
Według Homendy samolot uderzył w urządzenia nawigacyjne za pasem startowym. Następnie staranował białą furgonetkę marki Ford, należącą do wynajętej przez lotnisko firmy sprzątającej.
Później przebił się przez ogrodzenie lotniska i zderzył z Toyotą Corollą, by zatrzymać się w końcu około 394 metrów za pasem startowym.
Homendy określiła skutki katastrofy jako „druzgocące": na całym obszarze pozostały rozrzucone szczątki samolotu, pojazdów i ogrodzenia lotniska.
„To trudny widok - jestem pewna, że bardzo trudny również dla ratowników," powiedziała.
Dodała, że priorytetem jest dziś zabezpieczenie ciał ofiar.
„Dochodzenie, dostęp do samolotu i zabezpieczanie dowodów mogą poczekać," stwierdziła.

Źródło zdjęcia, Reuters
Zabezpieczono już rejestrator danych lotu i rejestrator rozmów załogi. Oba mają być analizowane w siedzibie NTSB.
Homendy poinformowała, że śledczy wciąż zbierają dowody na miejscu katastrofy i nie są jeszcze w stanie przekazać konkretnych informacji o jej przyczynach.
Zapowiedziała analizy historii lotu, doświadczenia i kwalifikacji załogi, danych radarowych i osiągów samolotu. Oddzielne zespoły mają zbadać systemy i silniki maszyny, a meteorolog oceni warunki pogodowe w czasie lądowania.
NTSB sprawdzi również, czy pas startowy powinien być wyposażony w system EMAS, służący do spowalniania i zatrzymywania samolotów zbliżających się do końca pasa. Według Homendy będzie to „kluczowy" element dochodzenia.
Wcześniejsza analiza BBC Verify wykazała, że na krótko przed katastrofą w pobliżu lotniska trwała burza. Porywy wiatru sięgały 26 węzłów (48 km/h).
NTSB zaapelowała o udostępnianie zdjęć i nagrań wideo, które mogłyby pomóc w dochodzeniu.
Homendy zapowiedziała, że po zakończeniu śledztwa agencja przedstawi zalecenia dotyczące bezpieczeństwa. „Jesteśmy tu, by zapobiec kolejnej tragedii," stwierdziła.
„Nasze zalecenia muszą zostać wdrożone. W przeciwnym razie znajdziemy się tu ponownie," dodała.
Po katastrofie zamknięto dwa z czterech pasów startowych lotniska. Jego władze ostrzegły też pasażerów o możliwych dalszych utrudnieniach w ruchu lotniczym.
Do katastrofy doszło podczas długiego weekendu z okazji amerykańskiego Święta Pracy (Labor Day). W USA jest to co roku ruchliwy okres podróży.
Firma Amazon oświadczyła, że jest „zdruzgotana" skutkami wypadku i ściśle współpracuje z władzami.
Operator samolotu, linia 21 Air, przekazała kondolencje rodzinom ofiar i również poinformowała, że współpracuje z dochodzeniem.
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Opracowanie: Joanna Kozłowska









