W Indonezji 270 tys. osób utknęło na lotniskach po wybuchu wulkanu

Źródło zdjęcia, EPA
- Autor, Kelly Ng
- Data publikacji
- Czas czytania: 3 min
Po wybuchu wulkanu Anak Krakatau w Indonezji na lotniskach utknęło około 270 tys. pasażerów. Odwołano ponad 2 tys. lotów; międzynarodowy port w Dżakarcie i inne lotniska są zamknięte już drugi dzień z rzędu.
Wulkan Anak Krakatau, 150 km na zachód od Dżakarty - stolicy Indonezji, zaczął wybuchać w piątek późnym wieczorem. Aktywność sejsmiczna trwała przez cały weeekend.
Popiół wulkaniczny w atmosferze nad Dżakartą i pobliską prowincją Lampung wymusił zamknięcie szeregu lotnisk.
Cztery z nich, w tym międzynarodowy port Dżakarta-Soekarno Hatta, mają pozostać zamknięte do poniedziałku wieczorem czasu lokalnego.
Pobliskie szkoły przeniosły zajęcia do sieci. Wybuch wulkanu zakłócił też transport i logistykę w regionie.

W poniedziałek w halach odlotów lotniska w Dżakarcie ustawiały się długie kolejki. Pasażerowie starali się o zwrot kosztów biletów i usiłowali dowiedzieć się, kiedy będą mogli wylecieć.
Jedna z pasażerek, 46-letnia Finna, miała w niedzielę rano wracać do Dżakarty z Malang, miasta we wschodniej Jawie.
„Było bardzo tłoczno. Na lotnisku zgromadzili się pasażerowie porannych lotów. Ci, którzy mieli lecieć później, wciąż nie wiedzieli, co będzie się działo," powiedziała w rozmowie z indonezyjskim serwisem BBC.
Finna pojechała ostatecznie do Dżakarty pociągiem. Podróż zajęła pół nocy: do stolicy dotarła dopiero o 03:00.
Jo Shaw odwiedzała Indonezję wraz z innymi pracownikami organizacji chroniącej nosorożce, Save the Rhino International.
Powiedziała, że w tłumie na lotnisku „wszyscy łamali sobie głowy," szukając alternatywnego transportu.
Po wybuchu wulkanu Shaw i jej zespół musieli zrezygnować z podróży do Parku Narodowego Ujung Kulon na Jawie.
„To, że utknęliśmy w hotelu przy lotnisku, to stosunkowo niewielka niedogodność," powiedziała Shaw. Dodała, że bardziej martwi się o zespoły pracujące w terenie z nosorożcami.
Nowożeńcy z Malezji, którzy spędzili właśnie tydzień na Bali, dowiedzieli się, że następny samolot z Dżakarty do Kuala Lumpur ma odlecieć dopiero 11 września.
„Co mamy tu robić przez kolejne pięć dni? Przygotowaliśmy pieniądze tylko na nasz miesiąc miodowy. Wczoraj mieliśmy wracać do domu," powiedział pan młody, Amir Hamzah, malezyjskiej agencji informacyjnej Bernama.
„Myśleliśmy, że prześpimy kilka godzin na lotnisku, a potem polecimy do domu [w poniedziałek] rano. Nigdy nie przypuszczaliśmy, że utkniemy tu na kilka dni," mówił 29-latek.
Indonezyjska Agencja Geologiczna ostrzegła w poniedziałek, że „prawdopodobieństwo kolejnych erupcji w najbliższym czasie pozostaje wysokie".
Jak informuje agencja meteorologiczna BMKG, wulkan wyrzucił strumienie popiołu na wysokość 6 tys. metrów w stronę Jawy i 15 tys. metrów w stronę Sumatry.
Anak Krakatau leży na wyspie w Cieśninie Sundajskiej, mniej więcej w połowie drogi między Jawą i Sumatrą - dwiema z największych wysp Indonezji.
Według meteorologów ostatnia erupcja miała miejsce w niedzielę o godz. 20:23.
Minister transportu Indonezji Dudy Purwagandhi powiedział, że „ze względu na dynamiczną sytuację pogodową" władze nie są w stanie przewidzieć, kiedy lotniska wznowią działalność.
Minister poinformował w niedzielę, że na wszystkich lotniskach co 30 minut prowadzone są testy na rozprzestrzenianie się popiołu w przestrzeni powietrznej.

Źródło zdjęcia, Getty Images
W promieniu 3 km od aktywnego krateru ustanowiono strefę zamkniętą: władze ostrzegają przed prowadzeniem tam jakichkolwiek działań. Wstępu na ten obszar zakazano również statkom przepływającym przez Cieśninę Sundajską.
Władze Indonezji potwierdziły, że w związku z aktywnością Anak Krakatau nie ogłoszono ostrzeżenia przed tsunami.
Anak Krakatau - co znaczy po indonezyjsku „Dziecko Krakatau" - wyłonił się z morza po erupcji wulkanu Krakatau w 1883 roku. Od tego czasu wykazuje sporadyczną aktywność.
W grudniu 2018 roku wulkan zawalił się, wywołując potężne tsunami. Wskutek kataklizmu zginęło ponad 400 osób. Tysiące innych mieszkańców wybrzeży Sumatry i Jawy odniosło obrażenia lub straciło domy.
Anak Krakatau leży na terenie Pacyficznego Pierścienia Ognia. To pasmo wulkanów, obszarów sejsmicznych i płyt tektonicznych wokół Pacyfiku rozciąga się na długości 40 tys. km, od południowego krańca Ameryki Południowej aż po Nową Zelandię.
W tej strefie ma miejsce 90% wszystkich trzęsień ziemi. W obrębie pierścienia znajdują się też trzy czwarte wszystkich aktywnych wulkanów na naszej planecie.
Dodatkowy reportaż: Farida Susanty w Dżakarcie, Koh Ewe w Singapurze
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Opracowanie: Joanna Kozłowska








