Jak Gloria Steinem zmieniła losy pokoleń kobiet

Źródło zdjęcia, John Olson/Getty Images
- Autor, Tiffany Wertheimer
- Data publikacji
- Czas czytania: 5 min
Gloria Steinem - dziennikarka, aktywistka i ikona amerykańskiego feminizmu - wywarła wpływ na losy całych pokoleń kobiet. Zmarła w środę 2 września w wieku 92 lat.
Jej znakami rozpoznawczymi były przyciemniane okulary typu aviator i długie włosy z blond pasemkami: w latach 70. uważała je za przejaw buntu.
Walczyła o legalną aborcję, małżeństwa osób tej samej płci i równe płace dla kobiet. Protestowała też przeciw karze śmierci i okaleczaniu kobiecych narządów płciowych.
Początki ikony
Gloria Steinem - urodzona 25 marca 1934 roku w Toledo w stanie Ohio - nie miała łatwego dzieciństwa.
Gdy miała 10 lat, jej ojciec Leo Steinem porzucił rodzinę i przeniósł się do Kalifornii. Pod opieką Glorii została jej matka, Ruth, która przez lata cierpiała na chorobę psychiczną i przerażające halucynacje.
W rezultacie Steinem zaczęła chodzić do szkoły w pełnym wymiarze godzin dopiero w wieku 12 lat.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Później mówiła, że nigdy nie chciała mieć dzieci, ponieważ miała już jedno - matkę.
Pod koniec lat 50. wyjechała do Indii na stypendium badawcze. Pomagała tam wiejskim kobietom w organizowaniu pokojowych protestów przeciw polityce rządu. Dzięki temu zainteresowała się oddolnym aktywizmem.
Na początku lat 60. Steinem przeprowadziła się z Indii do Nowego Jorku, gdzie rozpoczęła karierę jako niezależna dziennikarka. Zdominowane przez mężczyzn redakcje nie miały jednak ochoty powierzać ważnych tematów kobiecie.
Przełomowy artykuł

Źródło zdjęcia, Getty Images
Przełom w karierze Steinem nastąpił w 1963 roku, gdy zatrudniła się pod przykrywką jako kelnerka-„króliczek" w lokalu Playboya.
Oparty na tych doświadczeniach artykuł „Opowieść o króliczku" ukazał się w magazynie Show. Szczegółowo opisywał niskie płace i seksistowskie traktowanie kobiet w imperium Hugh Hefnera. Mówił też o bólu związanym z noszeniem przez wiele godzin butów na wysokich obcasach i ciasnych gorsetów.
Choć tekst przyniósł Steinem sławę, wielu redaktorów wciąż nie traktowało jej poważnie.
Kobiety piszą dla kobiet
Steinem nie dała się jednak zniechęcić. W 1968 roku została felietonistką „New York Magazine", gdzie pisała o kwestiach społecznych i prawach kobiet.
W 1972 roku z grupą aktywistek założyła magazyn „Ms." - pierwsze w USA czasopismo redagowane wyłącznie przez kobiety. Miało stanowić alternatywę dla ówczesnych pism kobiecych, które skupiały się na modzie i prowadzeniu domu.

Źródło zdjęcia, EPA
Krytycy - głównie mężczyźni - podeszli do pomysłu lekceważąco.
Jednak pierwszy numer „Ms." wyprzedał się w ciągu tygodnia i przyniósł pismu 26 tys. prenumeratorów. Magazyn ukazuje się do dziś.
W 1978 roku Steinem opublikowała w nim jeden ze swoich najpopularniejszych i najbardziej kontrowersyjnych tekstów: „Gdyby mężczyźni mogli miesiączkować".
To satyryczne spojrzenie na to, jak mogłyby wyglądać struktury władzy i gospodarki w świecie miesiączkujących mężczyzn. Tekst wciąż pojawia się w dyskusjach o rolach płci.
Walka o legalną aborcję
Chociaż Steinem stała się jedną z najsławniejszych aktywistek świata, rozpoczęła działalność dość późno - w wieku ponad 30 lat.
Podczas wiecu w 1969 roku, na którym kobiety dzieliły się doświadczeniami związanymi z aborcją, Steinem opowiedziała własną historię. Ciążę przerwała wiele lat wcześniej - w Londynie, tuż przed wyjazdem do Indii.
Aborcja w Wielkiej Brytanii była wówczas nielegalna, jeśli nie było ryzyka dla zdrowia kobiety.
Lekarz powiedział Steinem: „Musisz mi obiecać dwie rzeczy. Po pierwsze, nie zdradzisz nikomu mojego nazwiska. Po drugie, będziesz robić w życiu to, co chcesz".
Prawie 60 lat później Steinem złamała jedną z tych obietnic. Swoją autobiografię „Moje życie w drodze" zadedykowała dr Johnowi Sharpe'owi.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Niedługo po wiecu z 1969 r. roku Steinem stała się gorącą orędowniczką prawa do aborcji.
Organizowała marsze i wygłaszała płomienne przemówienia - choć później przyznała, że rozmowy z tłumem były dla niej „absolutnie przerażające".
Po tym, jak w 1970 roku Kongres odmówił przyjęcia poprawki o równych prawach (ERA), Steinem wraz z 300 innych Amerykanek powołała Krajowy Komitet Polityczny Kobiet.
Popierała też małżeństwa osób tej samej płci.
Zbyt atrakcyjna?
Glorię Steinem krytykowała zarówno prawica, jak i lewica. Wielu twierdziło, że jest „zbyt atrakcyjna", by być prawdziwą feministką. Inni komentowali, że odniosła sukces wyłącznie dzięki wyglądowi.

Źródło zdjęcia, Getty Images
'Nie mogę rozmnażać się w niewoli'
Steinem długo nie była zainteresowana małżeństwem. „Nie mogę rozmnażać się w niewoli," żartowała.
Miała jednak bogate życie miłosne: publicznie spotykała się z wieloma bogatymi i sławnymi kawalerami. To dawało krytykom dodatkowy pretekst do ataków.
„To mnie zawsze oskarżano o wykorzystywanie mężczyzn, o zbytnią seksualność," pisała.
W 2000 roku, w wieku 66 lat, wyszła za Davida Bale'a - urodzonego w RPA przedsiębiorcę i ekologa, ojca aktora Christiana Bale'a.
Ślub wywołał zdziwienie, a nawet rozczarowanie niektórych feministek, które przez lata śledziły wysiłki Steinem na rzecz zmian w instytucji małżeństwa.
Steinem broniła się, mówiąc, że jej działania były owocne.
„Gdybym wyszła za mąż w wieku, w którym oczekiwano, że to zrobię, straciłabym nazwisko, miejsce zamieszkania, zdolność kredytową i wiele praw obywatelskich. Teraz już tak nie jest. Możliwe jest zawarcie małżeństwa opartego na równości," wyjaśniała.

Źródło zdjęcia, Getty Images
'Tak wiele do zrobienia'
Steinem mówiła, że chce dożyć stu lat, ponieważ „jest jeszcze tak wiele do zrobienia".
W 2013 roku otrzymała z rąk prezydenta Baracka Obamy najwyższe cywilne odznaczenie w USA - Prezydencki Medal Wolności. Obama uznał, że jej działalność pomogła kobietom zdobyć „szacunek i możliwości, na które zasługują".
W 2024 roku skończyła 90 lat. W jubileuszowym wywiadzie dla BBC wyraziła nadzieję, że pomogła niektórym kobietom prowadzić życie godne „osób wyjątkowych, wartościowych, kochanych i zasługujących na miłość".
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Opracowanie: Joanna Kozłowska








