Najpierw odpoczynek, potem impreza. Odkrywaj południe Europy jak miejscowi

Zachód słońca w Porto na północy Portugalii. Ludzie siedzą nad brzegiem rzeki Douro. Jedna z kobiet, na pierwszym planie po lewej, trzyma kieliszek wina. Inni przechadzają się nabrzeżem i robią zdjęcia.

Źródło zdjęcia, Getty Images

    • Autor, Chrissie McClatchie
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 5 min

Z powodu rekordowych upałów turyści w Europie coraz częściej rezygnują ze zwiedzania w ciągu dnia i korzystają z miejskich atrakcji po zachodzie słońca.

Gdy trzydniowa fala upałów niemal pokrzyżowała mu plany w Sewilli, Dane Maxwell postanowił dostosować się do rytmu życia mieszkańców.

Oznaczało to wstawanie o 11:00 i spokojne śniadania trwające aż do 13:00. W najgorętszych godzinach dnia, gdy temperatura sięgała 44°C, Maxwell pracował w pomieszczeniach. Na kolację wychodził około 20:00, a miasto zwiedzał od północy do 2:00 nad ranem.

To właśnie nocne godziny okazały się najbardziej niezapomniane.

„Ulice były pełne ludzi, ale bez tłumów i pośpiechu. Katedra była pięknie oświetlona i niemal pozbawiona turystów. Lokalne bary tapas tętniły życiem," mówi.

W to lato upały nastały w Europie wyjątkowo wcześnie. Maxwell i jego znajomi są częścią rosnącego trendu określanego jako „noctourism", czyli nocna turystyka.

Tradycyjne letnie wakacje stają się nie tylko mniej komfortowe, ale czasem także mniej bezpieczne. Włochy wydały już pierwsze czerwone ostrzeżenia przed upałami i zaleciły ograniczenie przebywania na słońcu.

„Widzimy wyraźny zwrot w stronę nocnej turystyki: podróżni coraz częściej próbują unikać upałów i tłumów w ciągu dnia," mówi Tricia Handley-Hughes z biura podróży InteleTravel.

„Tradycyjne zwiedzanie między 10:00 a 16:00 ustępuje miejsca obserwacji nieba po zmroku, nocnym targom i wycieczkom przy świetle księżyca."

Podobnie jak mieszkańcy wielu południowoeuropejskich miast, coraz więcej turystów spędza najgorętszą część dnia w pomieszczeniach. Na spacery, zwiedzanie i kolacje wychodzą dopiero po zmroku, co pomaga im też uniknąć tłumów.

Tłum turystów gromadzi się przed fontanną di Trevi w Rzymie. W tle barokowa fasada pałacu i rzeźby zdobiące fontannę.

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Z powodu tłumów i upałów coraz więcej osób rezygnuje ze zwiedzania europejskich miast w środku dnia

Najpierw odpoczynek, potem impreza

Sewilla, gdzie średnie letnie temperatury wynoszą około 36°C, to jedno z europejskich miast próbujących przystosować się do coraz większych upałów.

Od maja do jesieni w części zabytkowego centrum cień zapewniają specjalne zadaszenia. Miasto planuje też posadzenie do 2039 r. około 100 tys. drzew.

W 2022 r. uruchomiono projekt CartujaQanat, który wykorzystuje podziemne kanały wodne, zacienione przestrzenie publiczne i systemy zamgławiania, by obniżyć temperaturę na zewnątrz nawet o 10°C.

Choć miasto inwestuje w walkę z upałami, mieszkańcy od pokoleń mają własny sposób na wysokie temperatury: sjestę.

„Sjesta to nie tylko odpoczynek, ale także sposób na unikanie upału. O 16:00 temperatura może sięgać 40°C: to nie najlepszy moment na przebywanie na zewnątrz," mówi Saida Segura z miejskiego biura promocji.

Segura, która mieszka w Sewilli od 30 lat, podkreśla, że lata zawsze były tam gorące. Nie oznacza to jednak, że życie w mieście zamiera.

„Wszystko nadal się odbywa, tyle że trochę później," mówi.

Widok na Sewillę po zachodzie słońca. Wśród palm i historycznych budynków wyróżnia się oświetlona wieża Giralda, a nad miastem widać księżyc.

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, W Sewilli i innych miastach na południu Europy miejscowi od dawna korzystają z chłodniejszych godzin po zmroku

Urok europejskich letnich nocy

Podobne rozwiązania wprowadzają też inne europejskie miasta.

W lipcu temperatury w Rzymie regularnie sięgają 35°C. Na wąskich ulicach centrum często wydają się jeszcze wyższe.

W ubiegłym roku burmistrz Roberto Gualtieri ogłosił plan posadzenia 800 tys. drzew, by pomóc miastu przystosować się do zmian klimatu.

Tamara Richardson, turystka z Australii, przekonała się o rzymskich upałach zaraz po przylocie do miasta w lipcu 2025 r.

„Pierwszego dnia wybraliśmy się późnym rankiem do Muzeów Watykańskich. Szybko zorientowaliśmy się, że w ciągu dnia jest po prostu za gorąco. Dlatego zmieniliśmy plany," wspomina.

Zabytki zwiedzali wczesnym rankiem. Potem wracali do hotelu, by odpocząć lub pracować, i wychodzili ponownie około 19:00.

Pewnego wieczoru kupili bilety na „Don Giovanniego" Mozarta w ramach festiwalu Teatro dell'Opera di Roma Caracalla. Festiwalowe widowiska odbywają się pod gołym niebem i rozpoczynają o 21:00.

„Nie ma nic lepszego niż słuchanie Mozarta w Rzymie po zmroku," mówi Richardson.

„Atmosfera była idealna. Nie było kolejek ani czekania na słońcu, a niższe temperatury pozwoliły nam w pełni cieszyć się miastem i jego kulturą."

Koloseum w Rzymie sfotografowane w ciągu dnia, z widocznymi arkadami i charakterystyczną fasadą starożytnego amfiteatru.

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Niektóre zabytki można zwiedzać także po zachodzie słońca, gdy temperatury są niższe

Nie zdając sobie z tego sprawy, Richardson przyjęła styl życia powszechny w stolicy Włoch.

„Mieszkańcy Rzymu dzielą dzień na dwie części: poranek trwa do około 11:00. Później miasto zwalnia tempo na czas riposo, czyli rzymskiej wersji sjesty," mówi mieszkająca w Rzymie Lisa Zacchia.

Niektóre z najbardziej znanych zabytków miasta, jak Koloseum i Forum Romanum, są latem otwarte do godziny 19:15. To pozwala odwiedzającym uniknąć zarówno upałów, jak i największych tłumów.

Koloseum odwiedza zwykle ponad 12 milionów osób rocznie, głównie w ciągu dnia. Można je jednak zwiedzać również po zmroku, podczas wycieczek organizowanych przez licencjonowanych operatorów.

Podobnie jak Sewilla i Rzym, Ateny tętnią życiem w gorące letnie wieczory.

Akropol - który podczas skrajnych upałów jest zamykany między 12:00 a 17:00 - latem pozostaje otwarty do 20:00. Do tego czasu tłumy zwykle się przerzedzają, a zabytki skąpane są w złotym świetle zachodzącego słońca.

Na odwiedzających w niedzielę czeka dodatkowa atrakcja: ceremonia zamknięcia Akropolu o zachodzie słońca, która odbywa się zazwyczaj między 20:00 a 20:30.

Wieczorna scena na placu w Rzymie. Przy stolikach restauracji i kawiarni siedzą goście, a w tle widać podświetloną fasadę Panteonu. Obok znajduje się oświetlona fontanna i zabytkowe kamienice.

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Po zachodzie słońca południowoeuropejskie miasta wciąż tętnią życiem

„Latem między 22:00 a 23:00 Ateny pokazują swoje najlepsze oblicze," mówi mieszkaniec miasta Stavros Kapnias.

Dodaje, że ateńskie życie nocne rozpoczyna się zwykle wtedy, gdy w innych miastach ludzie szykują się do snu.

„Jeśli chcesz wybrać się do klubu w Atenach, przychodzisz około 1:00 w nocy," mówi.

„W Atenach nie chodzi się na drinka o 20:00. O tej porze wciąż pijemy mrożoną kawę."

Podróżni, którzy dostosowują się do lokalnego rytmu życia, nie tylko unikają upałów, ale także poznają odwiedzane miejsca z zupełnie innej perspektywy.

„Turysta, który uparcie trzyma się planu zwiedzania od 10:00 do 18:00 przy 44°C, raczej nie będzie dobrze wspominał takiego wyjazdu," mówi Maxwell.

„Ten, kto dostosuje się do lokalnego rytmu życia i zacznie odkrywać miasto późnym wieczorem, zobaczy je takim, jakim widzą go mieszkańcy".

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Julita Waleskiewicz