Oglądasz tekstową wersję strony, która zużywa mniej danych. Zobacz pełną wersję tej strony ze wszystkimi zdjęciami i wideo.
BBC ujawnia: Epstein ukrywał wykorzystywane ofiary w londyńskich mieszkaniach
- Autor, Chi Chi Izundu
- Stanowisko, korespondent śledczy
- Autor, Olivia Davies
- Autor, Will Dahlgreen
- Autor, Adam Walker
- Czas czytania: 11 min
Skazany przestępca seksualny i finansista Jeffrey Epstein udostępniał mieszkania w Londynie kobietom, które twierdzą, że były przez niego wykorzystywane — ujawnia BBC.
Z dokumentów zawartych w tzw. aktach Epsteina — w tym paragonów, e‑maili i zapisów bankowych — wynika, że chodzi o cztery mieszkania wynajmowane w zamożnej dzielnicy Kensington and Chelsea. Sześć kobiet, które tam mieszkały, wystąpiło później jako ofiary wykorzystywania przez Epsteina.
Wiele z nich — pochodzących m.in. z Rosji, Europy Wschodniej i innych regionów — zostało sprowadzonych do Wielkiej Brytanii po tym, jak londyńska policja metropolitalna (Met) zdecydowała się nie prowadzić dochodzenia w sprawie zgłoszenia Virginii Giuffre z 2015 roku, w którym twierdziła, że padła ofiarą międzynarodowego handlu ludźmi i została przewieziona do Londynu.
Policja metropolitalna poinformowała, że w tamtym czasie podjęła „rozsądne czynności dochodzeniowe", wielokrotnie przesłuchała Giuffre po jej zgłoszeniu oraz współpracowała z amerykańskimi śledczymi.
Według treści zawartych w aktach, część kobiet zakwaterowanych w londyńskich mieszkaniach była zmuszana przez Epsteina do werbowania kolejnych osób do jego siatki handlu ludźmi w celach seksualnych, a także regularnie przewożona pociągami Eurostar do Paryża, aby go odwiedzać — wynika z korespondencji e‑mailowej znajdującej się w dokumentach.
BBC przeanalizowało miliony stron akt zgromadzonych przez amerykański Departament Sprawiedliwości w toku śledztwa wobec skompromitowanego finansisty, a następnie opublikowanych jako tzw. akta Epsteina, aby odtworzyć najbardziej szczegółowy jak dotąd obraz jego działalności w Wielkiej Brytanii.
Z ustaleń wynika, że skala tej operacji była znacznie większa, niż wcześniej sądzono — obejmowała większą liczbę ofiar, rozbudowaną infrastrukturę, taką jak zapewnianie zakwaterowania, oraz częsty transport kobiet przez granice państw, i to aż do śmierci Epsteina — mimo wcześniejszych ostrzeżeń kierowanych do brytyjskiej policji.
Nie publikujemy żadnych informacji pozwalających zidentyfikować młode kobiety, aby chronić ich anonimowość jako ofiar wykorzystywania seksualnego.
Nasze śledztwo wykazało również, że brytyjska policja miała inne możliwości wszczęcia dochodzenia w sprawie działalności Epsteina w Wielkiej Brytanii — niezależnie od skargi Virginii Giuffre, która twierdziła, że w 2001 roku padła ofiarą handlu ludźmi i została zmuszona do odbycia stosunku seksualnego z Andrzejem Mountbatten‑Windsorem. Mountbatten‑Windsor konsekwentnie zaprzecza wszelkim zarzutom.
Do początku 2020 roku druga kobieta złożyła skargę do londyńskiej policji metropolitalnej (Met), twierdząc, że była wykorzystywana przez Epsteina w Wielkiej Brytanii — ustaliło BBC. Nie jest jasne, czy podjęto w tej sprawie jakiekolwiek działania.
Brytyjskie władze wiedziały również w 2020 roku — wkrótce po tym, jak Epstein zmarł w więzieniu, oczekując na proces — że finansista wynajmował co najmniej jedno z mieszkań zidentyfikowanych przez BBC, wynika z dokumentów zawartych w aktach.
Tessa Gregory, prawniczka zajmująca się prawami człowieka z kancelarii Leigh Day, powiedziała BBC, że była „zszokowana" faktem, iż w Wielkiej Brytanii nigdy nie wszczęto policyjnego dochodzenia, gdy przedstawiliśmy jej przykłady naszych ustaleń.
„W przypadku wiarygodnych zarzutów handlu ludźmi państwo brytyjskie — nawet jeśli żadna ofiara się nie zgłosi — ma obowiązek prawny przeprowadzenia szybkiego, skutecznego i niezależnego śledztwa," powiedziała.
Policja metropolitalna oświadczyła: „Zdajemy sobie sprawę z naszych obowiązków wynikających z artykułu 4 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i jesteśmy przekonani, że zostały one wypełnione". Artykuł 4 dotyczy prawa do wolności od niewolnictwa i pracy przymusowej.
Kevin Hyland, były wysoki rangą detektyw londyńskiej policji metropolitalnej (Met) i pierwszy w Wielkiej Brytanii Niezależny Komisarz ds. Przeciwdziałania Niewolnictwu, powiedział nam, że policja przegapiła okazje do zbadania działalności skazanego przestępcy seksualnego.
„Ludzie są oburzeni, że ktoś wystąpił i powiedział: 'Zostałam przemycona przez tego człowieka', a mimo to pozwolono mu po prostu działać dalej. Kto w policji podjął taką decyzję?," pyta były detektyw.
Hyland dodał, że na podstawie swojego doświadczenia w śledztwach dotyczących handlu ludźmi funkcjonariusze mogli współpracować z firmami turystycznymi, aby monitorować karty kredytowe i adresy IP — unikalne identyfikatory przypisane do urządzeń korzystających z internetu — osób, które regularnie rezerwowały bilety dla grup samotnych kobiet.
„Epstein nie żyje. Ale jasne jest, że nie działał sam. Kto jeszcze był w to zaangażowany i jakich przestępstw mógł się dopuścić? I — co równie ważne — czy coś takiego wciąż dzieje się dziś z udziałem innych osób?," dodał.
Jeffrey Epstein, właściciel
Zaledwie kilka miesięcy przed aresztowaniem pod zarzutem handlu dziećmi w celach seksualnych — i przed śmiercią w więzieniu, gdzie oczekiwał na proces — nasze śledztwo wykazało, że Epstein kontaktował się przez Skype'a z młodą Rosjanką, która mieszkała w jednym z londyńskich mieszkań przez niego opłacanych.
Wysłał jej zdjęcie, które nie znajduje się w aktach, ale wygląda na fotografię przedstawiającą jego samego. Kobieta żartobliwie zapytała, kim jest przystojny mężczyzna na zdjęciu.
Epstein odpowiedział, że to jej właściciel mieszkania — z tą różnicą, że w przeciwieństwie do większości właścicieli to on płaci, zamiast pobierać czynsz.
Później kobieta poprosiła Epsteina o pieniądze na opłacenie lekcji języka angielskiego w Londynie oraz na zakup sztućców i mebli do mieszkania. Zwróciła się do niego także o poradę wizową dla innej Rosjanki, która miała przyjechać i zamieszkać z nią.
Wymiana wiadomości z 2019 roku pokazuje, że Epstein utrzymywał kontakt z kobietami, którym zapewniał zakwaterowanie w Londynie, aż do momentu aresztowania i śmierci w więzieniu, oraz jak bardzo był zaangażowany w szczegóły ich codziennego życia.
W przeciwieństwie do zdjęć opublikowanych w aktach Epsteina — które często pochodzą sprzed wielu dekad — kobiety zakwaterowane przez niego w Londynie pojawiają się na współczesnych zdjęciach w mediach społecznościowych, na rosyjskich platformach oraz w sesjach dla luksusowych magazynów modowych.
Zewnętrzna część mieszkania wspomnianego w rozmowie na Skype'ie widoczna jest na jednym z takich zdjęć. W tle widać domofon z nazwą budynku, co pozwoliło nam odnaleźć umowę najmu w aktach Epsteina.
Informacja o wysyłce prezentów, zapisana w dokumentach, doprowadziła nas do kolejnego mieszkania. Szczegóły dotyczące jeszcze innego lokalu, wynajmowanego w latach 2018–2019, były ukryte w 10‑tysięcznostronicowym zestawieniu wydatków z karty kredytowej. Dokument ten zawierał także codzienne koszty utrzymania kobiety tam mieszkającej, która miała własną kartę przypisaną do konta Epsteina, z miesięcznym limitem 2 000 dolarów (około 7,250 złotych).
Czwarte mieszkanie zostało wspomniane w korespondencji e‑mailowej pomiędzy Epsteinem, jedną z kobiet oraz agencją nieruchomości.
Mimo atrakcyjnych lokalizacji mieszkania bywały czasami przepełnione, a kobiety musiały spać na kanapach. Z korespondencji e‑mailowej wynika, że w niektórych przypadkach Epstein reagował złością, gdy kobiety skarżyły się na warunki mieszkaniowe.
W jednym z przypadków Epstein napisał, że zapłaci czynsz kobiety jako „prezent", jeśli będzie dla niego pracować przez sześć miesięcy — w przeciwnym razie potraktuje to jako pożyczkę, którą trzeba będzie spłacić.
W innej wiadomości Epstein przeklinał, nazwał kobietę „chamską" i zarzucił jej „odrażające zachowanie", mówiąc, że jest „rozpuszczonym dzieckiem, które jeszcze nie nauczyło się brać odpowiedzialności".
Ustaliliśmy również, że inne kobiety mieszkające w tych lokalach były zmuszane do „pracy" dla Epsteina, polegającej na rozbudowywaniu jego siatki handlu ludźmi w celach seksualnych poprzez werbowanie kolejnych kobiet.
Jedna z nich wysłała Epsteinowi zdjęcia „ładnych" modelek, które właśnie poznała w Londynie. Epstein dał do zrozumienia, że zaakceptował ich wygląd, a kobieta napisała, że sprawdzi, czy będą dla niego odpowiednie. Nie wiadomo, czy którakolwiek z tych modelek została ostatecznie przedstawiona Epsteinowi.
Epstein opłacił również naukę co najmniej pięciu kobiet — z których wiele przebywało w Wielkiej Brytanii na wizach studenckich — finansując ich studia w Londynie.
Akta zawierają potwierdzenia płatności czesnego w szkołach języka angielskiego oraz korespondencję z jedną z kobiet na temat tego, że jedna z firm Epsteina miała występować jako jej sponsor finansowy na studiach artystycznych na poziomie uniwersyteckim.
Handel na pokładzie Eurostar
Epstein korzystał z pociągów Eurostar, aby bez przeszkód przewozić część tych kobiet — oraz inne — do i z Wielkiej Brytanii, aż do momentu jego aresztowania przez władze USA w lipcu 2019 roku. Liczba biletów kupowanych przez niego dla młodych kobiet systematycznie rosła w ostatnich latach jego życia.
Ustaliliśmy, że w latach 2011–2019 Epstein kupił co najmniej 53 bilety na przejazdy kobiet między Francją a Anglią, czasami korzystając z ulgowych taryf „młodzieżowych" Eurostaru dla osób poniżej 25. roku życia.
Z paragonów znajdujących się w aktach wynika, że 33 z tych biletów zostały zakupione po złożeniu przez Virginię Giuffre skargi w 2015 roku, w której twierdziła, że padła ofiarą handlu ludźmi. W ostatnich sześciu miesiącach swojego życia Epstein 10 razy przewoził kobiety do i z Londynu pociągami Eurostar — przy czym jedna z nich została przetransportowana do Londynu zaledwie 16 dni przed jego aresztowaniem.
Jak potwierdzili nam prawnicy, część kobiet przewożonych przez Epsteina Eurostarem wystąpiła później jako ofiary jego wykorzystywania.
W lutym paryska prokuratura wszczęła dwa śledztwa dotyczące działalności Epsteina we Francji, koncentrując się na handlu ludźmi oraz praniu pieniędzy. Urzędnicy poinformowali, że trzy kobiety zgłosiły się ze skargami przeciwko osobom z otoczenia Epsteina.
Oprócz domniemanego handlu ludźmi z wykorzystaniem transportu kolejowego BBC ujawniło kolejne prywatne i komercyjne loty powiązane z Epsteinem, przylatujące do Wielkiej Brytanii i z niej odlatujące — łączna liczba przekroczyła już 120.
W ubiegłym roku informowaliśmy, że zidentyfikowaliśmy niemal 90 takich lotów, z których część przewoziła brytyjskie ofiary wykorzystywania przez Epsteina.
Kto pracował dla Epsteina w Wielkiej Brytanii?
BBC zidentyfikowało kilka osób w Wielkiej Brytanii, które pracowały dla Epsteina i Ghislaine Maxwell — jego wspólniczki w procederze handlu ludźmi, która obecnie odbywa 20‑letni wyrok więzienia w USA.
Wśród nich znajduje się mężczyzna, którego — jak sądzimy — był jednym z kierowców Epsteina i Maxwell, oraz kobieta pracująca jako asystentka Maxwell.
Ustaliliśmy również, że kobieta opisywana jako członkini personelu domowego Epsteina w latach 2000. przeprowadziła się do Wielkiej Brytanii i pozostawała z nim w bliskim kontakcie. Pojawia się ona w aktach w dokumentach dotyczących przesyłek kurierskich FedEx oraz w rejestrach lotów. Często wysyłała Epsteinowi serdeczne e‑maile — w jednym z nich, w 2016 roku, napisała: „Zawsze o tobie myślę. Zawsze z całej miłości."
Skontaktowaliśmy się z tymi osobami, próbując zapytać, co wiedziały.
Kierowca nie odpowiedział i zablokował nas na WhatsAppie. Pod adresem byłej asystentki Maxwell zastaliśmy pusty dom, a na zewnątrz stały drabiny budowlane i worki z gruzem.
Pod blokiem we wschodnim Londynie, który — jak sądziliśmy — był domem byłej członkini personelu Epsteina, zadzwoniliśmy domofonem i zapytaliśmy o nią.
„Kogo?" — usłyszeliśmy w odpowiedzi. Gdy powtórzyliśmy pytanie, kobieta w mieszkaniu powiedziała tylko „Ooop", po czym zamilkła. Światełko kamery w dzwonku pozostało zapalone, co wskazywało, że nadal nas obserwuje.
Nie zapytała, dlaczego BBC pojawiło się pod jej drzwiami, ani nie zaprzeczyła, że jest osobą, której szukaliśmy. Zostawiliśmy w jej skrzynce list z danymi kontaktowymi, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Co wiedziały władze Wielkiej Brytanii?
W oświadczeniach wydanych w 2016, 2019, 2021, 2022 i 2025 roku londyńska policja metropolitalna (Met) stwierdziła, że jej zdaniem „inne organy międzynarodowe były najlepiej przygotowane do dalszego prowadzenia" zarzutów dotyczących Epsteina.
Met poinformowała, że funkcjonariusze trzykrotnie przesłuchali panią Giuffre w latach 2015 i 2016 oraz skontaktowali się z kilkoma innymi potencjalnymi ofiarami, jednak — jak podano — „nie zgłoszono żadnych zarzutów dotyczących przestępstw popełnionych przez osoby mające siedzibę w Wielkiej Brytanii".
Policja dodała, że przez cały czas „utrzymywała ścisłą współpracę ze Stanami Zjednoczonymi i innymi właściwymi organami", aby upewnić się, że „wszelkie kwestie dotyczące Wielkiej Brytanii mogły zostać zidentyfikowane" oraz by rozważyć udzielenie ewentualnego wsparcia.
Z korespondencji zawartej w aktach wynika, że inne brytyjskie instytucje były świadome części działalności Epsteina w Wielkiej Brytanii i przekazywały te informacje FBI.
W notatce z 2020 roku skierowanej do FBI Narodowa Agencja ds. Przestępczości (NCA) zwróciła uwagę na zarzuty związane z Epsteinem wobec Clare Hazell, hrabiny Iveagh — przedstawicielki elit towarzyskich, która poślubiła członka rodziny Guinnessów i która miała ponad 30 razy podróżować prywatnym samolotem finansisty.
W notatce stwierdzono również, że Hazell — która zmarła w ubiegłym roku na raka mózgu — została oskarżona o wykorzystywanie seksualne przez osobę, której nazwisko zostało utajnione, mimo zapewnień Met, że nie było zarzutów wobec osób działających w Wielkiej Brytanii. Virginia Giuffre później publicznie oskarżyła Hazell.
Z e‑maili znajdujących się w aktach wynika także, że NCA przekazała FBI informacje finansowe dotyczące transakcji Epsteina w Wielkiej Brytanii w tym samym roku.
Wśród nich znalazły się płatności na konto bankowe w Coutts związane z czynszem za jedno z mieszkań w dzielnicy Chelsea, w którym Epstein zakwaterował ofiary wykorzystywania.
Narodowa Agencja ds. Przestępczości (NCA) poinformowała nas, że zazwyczaj nie komentuje „wymiany informacji z partnerami międzynarodowymi".
Rzecznik londyńskiej policji metropolitalnej (Met) powiedział, że formacja jest „w pełni zaangażowana" — wraz z innymi służbami — w prace grupy przy Krajowej Radzie Szefów Policji (National Police Chiefs' Council), powołanej po publikacji akt Epsteina.
Jak przekazała Met, obejmuje to „analizę informacji wskazujących, że londyńskie lotniska mogły być wykorzystywane jako punkty tranzytowe w procederze wykorzystywania seksualnego i handlu ludźmi", a prace te „wciąż trwają".
Policja metropolitalna nie odniosła się bezpośrednio do naszych ustaleń z akt dotyczących londyńskich mieszkań i biletów Eurostar.
Lisa Phillips, ocalała z wykorzystywania przez Epsteina, powiedziała w zeszłym tygodniu w programie BBC Newsnight, że „wiele kobiet zgłosiło się w Wielkiej Brytanii — czy to przez swoich prawników, czy przez policję metropolitalną, czy lokalne komisariaty", i wezwała do publicznego dochodzenia, ponieważ — jak stwierdziła — „pozwoliłoby ono ustalić, co poszło nie tak i jak zapobiec temu w przyszłości".
Prawniczka zajmująca się prawami człowieka Tessa Gregory powiedziała, że państwo powinno zostać pociągnięte do odpowiedzialności, a ustawowe publiczne dochodzenie miałoby uprawnienia do wezwania świadków i szczegółowego zbadania tych kwestii.
„Gdy zarzuty obejmują tak wiele lat i dotyczą osób publicznych oraz instytucji, pojawiają się zapewne szersze pytania, na które państwo również musi odpowiedzieć — na przykład: jak to możliwe, że pozostawało to niewykryte przez tak długi czas?," powiedziała.
W styczniu BBC informowało także, że kolejna kobieta twierdzi, iż została wysłana do Wielkiej Brytanii przez Epsteina w celu odbycia stosunku seksualnego z Mountbatten‑Windsorem.
Po publikacji akt Epsteina w styczniu kilka formacji policyjnych w całej Wielkiej Brytanii — w tym Met — potwierdziło, że prowadzą wstępne czynności lub analizują informacje, zanim zdecydują, czy wszcząć dochodzenie.
Jednak Kevin Hyland, były komisarz ds. zwalczania współczesnego niewolnictwa, powiedział: „Nie wiem, co to właściwie znaczy. Albo prowadzi się śledztwo, albo nie."
Dodał, że skarga dotycząca handlu ludźmi oraz informacje o londyńskich nieruchomościach stanowiły „więcej niż wystarczającą podstawę do rozpoczęcia śledztwa".
Założycielka Centre for Women's Justice, Harriet Wistrich, stwierdziła, że skala działalności Epsteina sugeruje istnienie „lęku wśród policji przed konfrontowaniem osób dobrze powiązanych i posiadających władzę".
„To, co widzimy w sprawie Epsteina, to niezwykle rozbudowana struktura — zorganizowana przestępczość działająca w wielu krajach, w tym w Wielkiej Brytanii — która przez długi czas pozostawała w dużej mierze bezkarna, mimo liczby ofiar," powiedziała Wistrich w programie Today BBC Radio 4.
Jeśli posiadasz informacje na temat opisany wyżej i chcesz się nimi podzielić, wyślij wiadomość e-mail na adres epsteininvestigation@bbc.co.uk
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska